AMANDA'S POV
Niall złapał moją rękę gdy wchodziliśmy z powrotem do lodziarni. Zobaczyliśmy Harrego i Josha próbujących utrzymać łyżeczki na ich nosach. Śmiałam się szeroko razem z Niallem i chłopakami.
Usiadłam z Niallem obok chłopaków.
- Co mi zamówiłaś? - zapytał Niall
- Zamówiłam twoje ulubione- odpowiedziałam z małym uśmieszkiem na twarzy
- Dziękuję księżniczko- powiedział chłopak
Zarumieniłam się, wpatrywałam się w ziemię nieśmiało. Z jakiegoś powodu zawsze się rumieniłam gdy nazywał mnie księżniczką. Poczułam jego palce pod moim podbródkiem. Podniósł moją głowę i przywarł ustami do moich. Przez chwilę odwzajemniałam pocałunek ale potem lekko go odepchnęłam z małym uśmieszkiem na twarzy .
- Kocham Cię - wymamrotał
Zanim mogłam cokolwiek powiedzieć Niall został zrzucony z krzesła... Instynktownie wstałam z krzesła i pomogłam mu się podnieść. Obejrzałam się aby ujrzeć kto go zrzucił z tego krzesła. Był to mężczyzna z którym rozmawiał na zewnątrz. Przecisnęłam się koło Nialla w kierunku serwetek. Wzięłam kilka aby zatrzymać krwawienie chłopaka. Było źle, jego nos krwawił. Podałam serwetki Niallowi aby sam mógł je trzymać przy swoim krwawiącym nosie. Podeszłam do chłopaka. Byłam wściekła.
- Co to do cholery miało być- wrzasnęłam popychając go w stronę stolika
- Amanda... byłem..- myślał jak to powiedzieć
- Skąd ty kurwa znasz moje imie? - wrzasnęłam..
- Znałem Cię przed wypadkiem. Nie pamiętasz mnie? Louis Tomlinson? - zapytał tak jakbym powinna go znać
- Nigdy nie miałam cholernego wypadku . - wrzasnęłam
- Tak miałaś - powiedział Louis
- Amanda chodź! - Powiedział Harry podchodząc do mnie i łapiąc moja dłoń . Zaraz potem znaleźliśmy się na zewnątrz.
- Co robimy ? - zapytałam jego
- Amanda muszę Ci coś powiedzieć. - wybełkotał, drapiąc się po szyi nerwowo
- Aw Haz wiesz że możesz mi wszystko powiedzieć. - powiedziałam . Harry wziął głęboki oddech zanim zaczął mówić.
" Więc Amadna. Około półtoraj roku temu miałaś wypadek samochodowy. W tym czasie spotykałaś się z Louisem - facetem który zaatakował Nialla. Ty i Louis wlasnie się pogodziliscie po jakiejs glupiej klotni/walce ktora mieliscie. Niall stasznie się w tobie zauroczył ale ty do odepchnęłaś. Spotkałaś Josha gdy uciekałaś od Louisa, Nialla i mnie. Ja byłem twoim przyjacielem, nikim więcej! Twoje życie było kompletnie inne. Ciągle uciekalaś od ludzi. - powiedział Harry
- Dlaczego nie powiedziałeś mi tego wcześniej ? - zapytała a kilka łez poleciało po moim policzku. Harry szybko je otarł .
- Nie wiem. Wiem że powinienem ale tego nie zrobiłem - powiedział cicho
- Więc Louis był moim chłopakiem? - zapytałam cicho
- Tak był - odpowiedział
- A Niall tylko przyjacielem - powiedziałam prawie szpecząc
- Yeah - Harry odpowiedział szybko
- Wiem że go kochasz. Nie mówię że powinnaś go zostawić ale może powinnaś dać Louisowi jeszcze jedną szanse- powiedział Harry
- Haz, nie zerwę z Niallem jeśli o to Ci chodzi - powiedziałam
- Tyyyy zrywasz ze mną? - powiedział Niall wychodząc z budynku. Przygryzał usta.
- Nigdy bym tego nie mogła zrobić Ni, Kocham Cię - wymamrotałam oplatając go ramionami mocno
- Też Cię kocham księżniczko- powiedział
Pocałował mnie w czubek głowy podczas gdy cały czas mnie przytulał. Powoli się odsunął ale nadal miał mnie w ramionach. Patrzył na mnie. Jego spojrzenie wędrowało od mojej twarzy do ziemi . Zaśmiałam się co spowodowało że się na mnie spojrzał i mocniej mnie do siebie docisnął .
- Co ty robisz? - powiedziałam z małym uśmieszkiem na ustach
- Ja tylko chcę popatrzeć na moją piękną dziewczynę to coś złego kochanie? - zapytał, dziobiąc mój policzek. Otworzyłam usta aby coś powiedzieć ale szybko je zamknęłam gdy zobaczyłam jak Louis piorunuje wzrokiem Nialla. Nawet nie zauważyłam jak Louis wyszedł ze sklepu.
- Ona jest moją dziewczyną!- Louis wrzasnął, chwytając moje ramiona mocno i odciągając od Nialla. Moje plecy znowu znajdowały sie przy jego klatce piersiowej. Jego ręce oplotły moją talię a ja nie mogłam się nawet ruszyć.
- Nie ona jest moja. Puść ją . - wrzasnął Niall odrywając mnie od Louisa z pomocą Harrego i Josha.
- Chodź księżniczko idziemy - Niall wziął mnie za ręke i zaczęliśmy iść w dół po chodniku.
- Nigdzie nie pójdziesz z MOJĄ dziewczyną - wrzasnął Louis znów zabierając mnie od Nialla. Znajdowałam się w takiej samej pozycji co wcześniej .
- Przestań ja zabierać ode mnie! - Niall powiedział ze złością i próbował zabrać mnie od Louisa.
- Znasz prawdę, Niall był tylko twoim przyjacielem. A ja jestem twoim chłopakiem i zawszę będę . - Lousi warknął cicho do mojego ucha a po moim ciele przeszło stado iskierek do dołu kręgosłupa.
------------------
YEAH! Nowy rozdział. Dużo się wydarzyło. Moim zdaniem troche zbyt szybko potoczyła się akcja w tym rozdziałem no ale cóż. :)
SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU! SPEŁNIENIA MARZEŃ *_*
Kolejny rozdział pojawi się za tydzień w weekend a tymczasem zapraszam na nowy rozdział drugiego opowiadania które tłumaczymy .
http://damaged-story.blogspot.com/
P.S. Prosimy o wsparcie w komentarzach tutaj i na drugim blogu .
Strasznie to motywuje do dalszego tłumaczenia ;)
Trzymajcie się
Martyna xx