piątek, 3 stycznia 2014

Rozdział 40 " Jesteś moja "

AMANDA'S POV

Niall złapał moją rękę gdy wchodziliśmy z powrotem do lodziarni.  Zobaczyliśmy Harrego i Josha próbujących utrzymać łyżeczki na ich nosach. Śmiałam się szeroko razem  z Niallem i chłopakami.
Usiadłam z Niallem obok chłopaków.

- Co mi zamówiłaś? - zapytał Niall

- Zamówiłam twoje ulubione- odpowiedziałam z małym uśmieszkiem na twarzy

- Dziękuję księżniczko- powiedział chłopak

Zarumieniłam się, wpatrywałam się w ziemię nieśmiało. Z jakiegoś powodu zawsze się rumieniłam gdy nazywał mnie księżniczką. Poczułam jego palce pod moim podbródkiem.  Podniósł moją głowę i przywarł ustami do moich. Przez chwilę odwzajemniałam pocałunek ale potem lekko go odepchnęłam z małym uśmieszkiem na twarzy .

- Kocham Cię - wymamrotał

Zanim mogłam cokolwiek powiedzieć Niall został zrzucony z krzesła... Instynktownie wstałam z krzesła i pomogłam mu się podnieść. Obejrzałam się aby ujrzeć kto go zrzucił z tego krzesła. Był to mężczyzna z którym rozmawiał na zewnątrz. Przecisnęłam się koło Nialla w kierunku serwetek. Wzięłam kilka aby zatrzymać krwawienie chłopaka. Było źle, jego nos krwawił. Podałam serwetki Niallowi aby sam mógł je trzymać przy swoim krwawiącym nosie. Podeszłam do chłopaka. Byłam wściekła.

- Co to do cholery miało być- wrzasnęłam popychając go w stronę stolika

- Amanda... byłem..- myślał jak to powiedzieć

- Skąd ty kurwa znasz moje imie? - wrzasnęłam..

- Znałem Cię przed wypadkiem. Nie pamiętasz mnie? Louis Tomlinson? - zapytał tak jakbym powinna go znać

- Nigdy nie miałam cholernego wypadku . - wrzasnęłam

- Tak miałaś - powiedział Louis

- Amanda chodź! - Powiedział Harry podchodząc do mnie i łapiąc moja dłoń . Zaraz potem znaleźliśmy się na zewnątrz.

- Co robimy ? - zapytałam jego

- Amanda muszę Ci coś powiedzieć. - wybełkotał, drapiąc się po szyi nerwowo

- Aw Haz wiesz że możesz mi wszystko powiedzieć. - powiedziałam . Harry wziął głęboki oddech zanim zaczął mówić.

" Więc Amadna. Około półtoraj roku temu miałaś wypadek samochodowy. W tym czasie spotykałaś się z Louisem - facetem który zaatakował Nialla. Ty i Louis  wlasnie się  pogodziliscie po jakiejs glupiej klotni/walce ktora mieliscie.  Niall stasznie się w tobie zauroczył ale ty do odepchnęłaś. Spotkałaś Josha gdy uciekałaś od Louisa, Nialla i mnie. Ja byłem twoim przyjacielem, nikim więcej! Twoje życie było kompletnie inne. Ciągle uciekalaś od ludzi. - powiedział Harry

- Dlaczego nie powiedziałeś mi  tego wcześniej ? - zapytała a kilka łez poleciało po moim policzku. Harry szybko je otarł .

- Nie wiem. Wiem że powinienem ale tego nie zrobiłem - powiedział cicho

-  Więc Louis był moim chłopakiem? - zapytałam cicho

- Tak był - odpowiedział

- A Niall tylko przyjacielem - powiedziałam prawie szpecząc

- Yeah - Harry odpowiedział szybko

- Wiem że go kochasz. Nie mówię że powinnaś go zostawić ale może powinnaś dać Louisowi jeszcze jedną szanse- powiedział Harry

- Haz, nie zerwę z Niallem jeśli o to Ci chodzi - powiedziałam

- Tyyyy zrywasz ze mną? - powiedział Niall wychodząc z budynku. Przygryzał usta.

- Nigdy bym tego nie mogła zrobić Ni, Kocham Cię - wymamrotałam oplatając go ramionami mocno

- Też Cię kocham księżniczko- powiedział

Pocałował mnie w czubek głowy podczas gdy cały czas mnie przytulał. Powoli się odsunął ale nadal miał mnie w ramionach. Patrzył na mnie. Jego spojrzenie wędrowało od mojej twarzy do ziemi . Zaśmiałam się co spowodowało że się na mnie spojrzał i mocniej mnie do siebie docisnął .

- Co ty robisz? - powiedziałam z małym uśmieszkiem na ustach

- Ja tylko chcę popatrzeć na moją piękną dziewczynę to coś złego kochanie? - zapytał, dziobiąc mój policzek. Otworzyłam usta aby coś powiedzieć ale szybko je zamknęłam gdy zobaczyłam jak Louis piorunuje wzrokiem Nialla. Nawet nie zauważyłam jak Louis wyszedł ze sklepu.

- Ona jest moją dziewczyną!- Louis wrzasnął, chwytając moje ramiona mocno i odciągając od Nialla. Moje plecy znowu znajdowały sie przy jego klatce piersiowej. Jego ręce oplotły moją talię a ja nie mogłam się nawet ruszyć.


- Nie ona jest moja. Puść ją . - wrzasnął Niall odrywając mnie od Louisa z pomocą Harrego i Josha.

- Chodź księżniczko idziemy -  Niall wziął mnie za ręke i zaczęliśmy iść w dół po chodniku.

- Nigdzie nie pójdziesz z MOJĄ dziewczyną - wrzasnął Louis znów zabierając mnie od Nialla. Znajdowałam się w takiej samej pozycji co wcześniej .

- Przestań ja zabierać ode mnie! - Niall powiedział ze złością i próbował zabrać mnie od Louisa.

- Znasz prawdę, Niall był tylko twoim przyjacielem. A ja jestem twoim chłopakiem i zawszę będę . - Lousi warknął cicho do mojego ucha a po moim ciele przeszło stado iskierek do dołu kręgosłupa.

------------------

YEAH! Nowy rozdział. Dużo się wydarzyło. Moim zdaniem troche zbyt szybko potoczyła się akcja w tym rozdziałem no ale cóż. :)
SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU! SPEŁNIENIA MARZEŃ *_*

Kolejny rozdział pojawi się za tydzień w weekend a tymczasem zapraszam na nowy rozdział drugiego opowiadania które tłumaczymy .

http://damaged-story.blogspot.com/

P.S. Prosimy o wsparcie w komentarzach tutaj i na drugim blogu .
Strasznie to motywuje do dalszego tłumaczenia ;)

Trzymajcie się

Martyna xx