AMANDA'S POV
Wszystkie moje zmysły zostały uruchomione kiedy, ktoś pociągnął mnie do tyłu. Spowodowało to, że upadłam na twardą podłogę. Po zapachu, który płynął z ciepłego ciała chłopaka mogłam się domyśleć, że to nie był Louis, ale zaraz. Jeśli nie Louis, to kto?
Mężczyzna odwrócił mnie twarzą do siebie, ale szybko przyłożył moją głowę do swojego ramienia, tak, że nie mogłam wykonać żadnych dźwięków. Słyszałam tylko odgłos jakby biegania. To musiał być Louis. Sama myśl o tym chłopaku spowodowała, że z moich ust wymsknęło się ciche westchnienie.
-Shh....-mężczyzna powiedział cicho gładząc moje włosy.
Kiedy Louis odszedł chłopak odsunął mnie od jego ciepłego ciała więc byłam teraz naprzeciwko niego. Chłopak studiował moją twarz, a ja patrzyłam na niego jak na debila, w sumie to co miałam zrobić. Włosy miały jasną barwę z domieszką ciemnego, brudnego, brązowego koloru, stały na wszystkie strony. Jego oczy były błyszczące i zupełnie niebieskie, można było je porównać do świecącej wody błękitnego oceanu. Chociaż wszystko to na jego głowie wyglądało jak bałagan
-Czemu uciekasz?- spytał mnie
-Chciałam uciec od Louisa, takiego jednego. Gonił mnie- odpowiedziałam
-Czemu cię goni?- prosił o odpowiedź
-Bo ja uciekłam od niego. Byłam zamknięta w jego domu i uciekłam, dlatego był wściekły.
-Jak masz na imię?- zapytał
-Amanda- odpowiedziałam
-Czy on...- zaczął ale przerwałam mu.
-A co to dwadzieścia pytań*?- powiedziałam raczej niegrzecznie
-co? nie. Jestem z natury ciekawy- odpowiedział- Tak przy okazji jestem Niall
-Miło cię poznać Niall- powiedziałam z uśmiechem
Blondyn chwycił moją dłoń. To nie było to samo co Louis. Niall mnie gdzieś prowadził, delikatnie. Ten drugi z kolei ciągnął mnie jakby chciał wyrwać ową kończynę! Kiedy wyszliśmy z lasu byliśmy na kompletnie innej ulicy niż na tej gdzie znajdował się dom Louisa. Niall kontynuował swój i mój przy okazji spacer w dół ulicy. Następnie zabrał swoją rękę od mojej
-Gdzie idziemy?- zapytałam cicho
-Do mojego domu ,zapewne chcesz, a będziesz mogła się tam odświeżyć- odpowiedział
Wszedł po schodach na ganek i przekręcił zamek w drzwiach, a następnie pchnął drzwi. Pokazał mi ręką, abym weszła i tak też zrobiłam, a chłopak zrobił to zaraz za mną. Następnie przekręcił zamek i zdjął swój czerwony sweter. Wiem, że nie wolno rozmawiać, z nieznajomymi chodzić z nimi na spacery, a tym bardziej chodzić ich odwiedzać w ich domu, ale z jakiegoś powodu ufałam temu blond włosemu chłopakowi. Niall w dalszym ciągu prowadził mnie po swoim dużym domu.
-Hej Ni, to ty?- usłyszałam znajomy włos dobiegający z kuchni
-Tak to ja, znalazłem kogoś i przyprowadziłem- odpowiedział
-Oh, czy to dziewczyna?- głos znów się odezwał
Niall zignorował pytanie, a ja słyszałam zbliżające się właśnie z feralnej kuchni kroki.
-Oh, cześć Amanda- powiedział zanim podszedł do mnie, a na jego twarzy zawitał chytry uśmiech
*Twenty questions (pol. dwadzieścia pytań) to gra, w której osoba wybiera sobie jakiś przedmiot, a inna zadaje pytania dotyczące niego aby dowiedzieć się co to jest, czyli takie "zagdnij kto to" :)
---------------------------------------------
Kto to po raz kolejny? ^^