piątek, 2 maja 2014

Rozdział 59 ,,Kropla w oceanie"

AMANDA'S POV

Minęło około sześć miesięcy odkąd dowiedziałam się, że jestem w ciąży i bardzo wiele się zdarzyło przez ten czas, trochę rzeczy było dobrych jak i złych. Poinformowano mnie, że będę mieć bliźniaki, chłopczyka i dziewczynkę. To było ekscytujące, ale bałam się, nie wiem jak zaopiekuję się jednym dzieckiem, nie mówiąc już o dwóch. Louis zawsze mówi mi że jest O.K, wszystko będzie dobrze, mam nadzieję, że ma rację.

Wybaczyłam Niallowi, jak mogłabym nie wybaczyć komuś, kto ocalił mi życie? Niall i Harry mieszkają razem. więc dzielą koszty, bo nie mogą znaleźć pracy. Louis praktycznie zamieszkał w moim domu, przeniósł się około trzech tygodni temu. Niall i Harry przestali tak często mnie odwiedzać, zawsze mówią mi, że pomogą z dziećmi, często walczą o to kto jest lepszym wujkiem i zawsze mówią, że będą robić niesamowite rzeczy z dziećmi, co zawsze doprowadza mnie do śmiechu. Riley odszedł  jakiś czas temu  i nie słyszałam o nim od tego czasu i cieszę się bo na prawdę nie chcę z nim rozmawiać po tym co mi zrobił. Widziałam go wiele razy, rozpoczął nowy zespół i stali się bardzo popularni. Robią covery do piosenek na YouTube i  teraz piszą swoje własne teksty, kilka dni temu wyruszyli nawet w trasę. Louis stał się potem na prawdę słodki, zawsze jest słodki, ale ostatnio zaczął się robić na prawdę słodki. Podchodzi do mnie od tyłu, kładzie swoje ręce na moim brzuchu, całuje moją szyję, umieszcza głowę na ramieniu i mówi mi, że te dzieci będą tak samo słodkie jak ja. To zawsze doprowadza mnie do uśmiechu i kończę rumieniąc się jak idiotka, co on uważa za godne podziwu. Ludzie  przestali mnie wyzywać. Nawet ci których wcześniej nie widziałam podchodzili do mnie i nazywali mnie dziwką lub suką, próbowałam to po prostu ignorować ale to boli, kiedy ludzie mówią o tobie rzeczy nawet cię nie znając. Skończyłam dwadzieścia lat trzy miesiące temu, więc teraz nie będę miała dzieci będąc jedynie nastolatką, co sprawiło że byłam dumna.

Siedziałam na kanapie około pół godziny czekając na Louisa, aż będzie gotowy. Mówił mi, że chce zabrać mnie do parku, ale nigdy nie przekazał dlaczego chce tam pójść.  Gwałtownie poruszał się po piętrze szukając czegoś a ja zaoferowałam pomoc, jednak on mówił tylko że mam zostać na dole i znajdzie to sam. Westchnęłam do siebie, gdy zaczęłam skubać różowy lakier z paznokci nudząc się, i tak powoli schodził. Wstałam z kanapy i poszłam do kuchni po coś do picia.
- Nie weszłaś na piętro, prawda? - Louis wykrzyczał ze szczytu schodów, więc mogłam go usłyszeć.
- Nie, poszłam do kuchni po coś do picia, nie martw się - Odkrzyczałam do niego i chwyciłam szklankę, napełniając ją wodą.
- Okey, dobrze - Louis krzyknął. Przez minutę nastąpiła cisza zanim usłyszałam - Kocham Cię!
Zaśmiałam się i uśmiechnęłam do siebie zanim wykrzyczałam - Ja też cię kocham!
Wypiłam kilka łyków wody zanim wylałam resztę do zlewu, nie chciałam jej więcej. Odłożyłam szklankę z powrotem , zanim usłyszałam Louisa zbiegającego po schodach, w końcu. Popatrzył do kuchni i uśmiechnął do mnie, gdy przeszedł obok..
- Przepraszam, że to tyle zajęło kochanie, jestem gotowy do wyjścia - Wymamrotał zanim złożył szybki pocałunek na moich ustach.
- Lepiej  bądź gotowy, bo nie będę czekać dłużej - Powiedziałam, uśmiech wtargnął na moje usta
Louis uśmiechnął się do mnie zanim poszedł założyć swoje buty. Nałożyłam swoje sneakersy a  on wziął moją rękę zanim  wyszliśmy na zewnątrz. Otworzył dla mnie drzwi pasażera a ja wsiadłam, gdy on obiegł samochód od przodu siadając na miejscu kierowcy. Odpalił auto i wycofał z podjazdu wjeżdżając na drogę prowadzącą do parku. Jazda była krótka i cicha, co ja nawet polubiłam. Lubiłam ciszę, gdyż dawała mi szansę na przemyślenie wszystkiego, a aktualnie miałam tego dużo. Louis wyszedł z auta zanim okrążył je, otwierając moje drzwi.  Po prostu zachichotał i wywrócił oczami w głupich manierach, kiedy zobaczył mnie uśmiechającą się głupawo. Złapał mnie za rękę i ruszyliśmy przez park idąc bez celu.
- To miejsce jest dla mnie wyjątkowe - Wymamrotał, kiedy obrócił się, żeby spojrzeć  na mnie z uśmiechem.
- Dlaczego ten park jest dla ciebie taki specjalny? - Zapytałam
- To jest miejsce, w którym pierwszy raz cię zobaczyłem, nie znałem cię jeszcze, ale dziwi mnie że zdarzyło się to dwa, prawie trzy lata temu - Odpowiedział Louis
- Cóż, opowiedz mi o chwili, kiedy pierwszy raz mnie zobaczyłeś, chcę wiedzieć - Powiedziałam z ekscytacją
- Dobrze  - Powiedział zastanawiając się przez moment - To było latem i byłem z moimi dwoma kumplami, Liamem i Zaynem. Chcieli iść do parku, więc tam poszliśmy. Potem, kiedy weszliśmy do niego, Zayn wskazał cię nam. Grałaś w koszykówkę z jednym z twoich przyjaciół. Liam powiedział nam, że rozmawiał z tobą bo byłaś w jego klasie matematycznej.
- Pamiętam to, byłam poziom wyżej od klasy - Powiedziałam zadowolona
- Yeah, Liam opowiedział nam praktycznie wszystko co wiedział o tobie i  to dosłownie brzmiało dla mnie idealnie. Zayn  próbował podejść bliżej i zagrać razem z tobą, ale potem, gdy się zbliżył ty i twój przyjaciel odeszliście. Próbowaliśmy z tobą rozmawiać, ale siedziałaś tam cicho, więc ja też to robiłem. Twój przyjaciel przeprowadzał całą rozmowę podczas gdy Liam i Zayn  tylko do niej dołączali. Myślałem, że to było jak kropla w oceanie, zmiana w pogodzie, modliłem się, żebyśmy skończyli razem. Byłaś idealna  a ja byłem znany jako kutas, więc to było jak prośba o deszcz, kiedy stałem na środku pustyni, ale teraz trzymam cię tak blisko jak mogę, bo jesteś moim niebem - Louis uśmiechnął się do mnie
Zaśmiałam się z tego co powiedział - To jest na prawdę słodkie Louis, ale po prostu powtórzyłeś słowa A Drop In The Ocean Roana Pope - Powiedziałam nadal lekko się śmiejąc
- Wiem, ale na prawdę się tak czułem - Lous powiedział uśmiechając się do mnie
- Dlaczego już nie jesteście kumplami z Liamem i Zaynem? - Zapytałam
- Chcieli ci coś zrobić, złe rzeczy. Kiedy zobaczyli nas razem Liam był zazdrosny,  zauroczył się w tobie, bardzo zauroczył. Zayn także, nawet  jeśli tego nie przyznał. Po prostu na prawdę się wkurzyli. - Odpowiedział Louis
- Cóż, jedna rzecz którą przyznałam sobie chwilę temu to zauroczenie w tobie, chłopcu który zacytował Ron Ropa w swojej rozmowie - Zaśmiałam się
Louis zaśmiał się z tego co powiedziałam - To jest to co aktualnie czuję. Czuję że jeszcze kiedyś mnie nie zauważałaś,a teraz jesteśmy razem tutaj i już niedługo będziemy mieli dzieci - Powiedział Louis nadal się uśmiechając
- Wiem, sporo się zdarzyło od tamtego czasu - Wymamrotałam patrząc w dół

Louis uklęknął na jedno kolano naprzeciwko mnie, myślałam że to tylko moja wyobraźnia więc po prostu na niego patrzyłam. Byłam w błędzie.. Wyciągnął coś z kieszeni swojej kurtki, ale miał dłonie owinięte wokół tego, więc nie mogłam zobaczyć co to było. Podniosłam na niego wzrok, wpatrując się w jego oczy. Uśmiechał się jak idiota i byłam po prostu zmieszana. Kiedy wróciłam spojrzeniem na jego ręce , ujawnił małe pudełeczko. Moje oczy zaświeciły się i zakryłam usta dłonią, kiedy wpatrywałam się w to.
- Amanda, wiem że nadal jesteśmy młodzi  i ludzie nie myślą, że możemy się wtedy zakochać, ale jestem pewien, że się w tobie zakochałem. Za każdym razem kiedy się całujemy, zakochuję się w tobie kolejny raz, zakochuję się jeszcze bardziej. Kiedy trzymam cię w swoich rękach próbuję  być tak delikatny jak potrafię, bo trzymam w nich cały mój świat. Chcę  być zdolny, żeby zatrzymać go na zawsze, widzieć twoją uśmiechniętą twarz każdego pojedynczego dnia przez resztę mojego życia. Kiedy spotkałem cię pierwszy raz wiedziałem że jesteś dla mnie jedyną, wiedziałem że się w tobie zauroczyłem i nigdy nie przestanę cię lubić. Wiedziałem że będziesz dla mnie tą z którą chcę spędzić resztę mojego życia, kiedy powiedziałaś mi, że jesteś w ciąży.  To we mnie uderzyło, że byłaś jedyną, jedyną z którą chciałem się ustatkować i żebyśmy razem zajęli się naszymi dziećmi. Bez ciebie jestem niczym, bez ciebie nie mam niczego. Jesteś dla mnie wszystkim Amanda, nigdy nie dbałem o nikogo ani o nic tak bardzo jak dbam o ciebie, Jeśli coś ci się działo, wariowałem, nie wiedziałem co robić.  I to jest tylko kilka powodów, mam nadzieję , że spędzisz resztę swojego życia ze mną. Wyjdziesz za mnie? - Louis otworzył małe pudełeczko ujawniając piękny pierścionek. Teraz płakałam a kilka łez spłynęło w dół jego policzków, kiedy uśmiechnął się do mnie.
Nie musiałam nawet zastanawiać się nad decyzją - Oczywiście, że za ciebie wyjdę Louis.
Jego uśmiech stał się szerszy, kiedy wstał oplatając swoje ręce wokół mnie w uścisku. Także go przytuliłam i uśmiechnęłam się, kiedy przyprawiał moje policzki i usta pocałunkami. Ignorowaliśmy ludzi, którzy zatrzymywali się, żeby na nas spojrzeć. Moim centrum był Louis, a centrum Louisa byłam ja. Odsunął się ode mnie i uśmiechnął, ścierając moje łzy zanim zrobił to samo ze swoimi policzkami. Wyjął pierścionek z pudełeczka i chwycił moją rękę w swoją. Pocałował ją delikatnie zanim wsunął go na mój palec. Podziwiałam pierścionek, kiedy Louis przebiegł kciukiem wzdłuż moich kłykci.
- Jest taki piękny - Wymamrotałam szczęśliwa
- Jest, ale nie jest najpiękniejszą rzeczą jaką widziałem. Nic nie może być tak samo piękne jak ty. - Wyszeptał Louis
- Kocham cię Louis - Wymamrotałam patrząc na niego
- Też cię kocham pani Tomlinson - Wymamrotał z uśmiechem
- Nie pobraliśmy się jeszcze Louis - Powiedziałam lekko chichocząc.
- Wiem, ale zrobimy to niedługo - Wyszeptał zanim przycisnął usta do moich, przyciągając mnie bliżej niego.
Odsunął się i uśmiechnął, kiedy odwzajemniłam to. Próbowałam przestać płakać, ale nie mogłam. Byłam zbyt szczęśliwa i łzy po prostu nie przestawały. Kochałam Louisa. Poślubię chłopaka, którego kocham najbardziej.

~~
Jeju to takie piękne :'( Płacze, po prostu płaczę  :(( Nie napiszę nic więcej..... ŁEEEEEEEEEEEEEEE :C
Wzruszyłam się, przepraszam :O
Spodziewaliście się tego? Bo ja od razu, po tym jak Lou latał po piętrze jak szaleniec ;33
PROSZĘ O UDZIAŁ W SONDZIE,TYCH CO JESZCZE TEGO NIE ZROBILI :))
Czytasz = komentujesz :))
JEŻELI POD TYM ROZDZIAŁEM BĘDZIE DUŻO KOMENTARZY TO KOLEJNY ROZDZIAŁ POJAWI SIĘ W NIEDZIELĘ, TAKŻE POSTARAJCIE SIĘ !! MIN 30 KOMENTARZY !! :* Aneta xx

42 komentarze:

  1. Rety jakie to słodkie *.*
    Dziękuję, że tłumaczycie ;*
    Nie mogę się doczekac następnego <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne ♥ aż za bo płaczę :) czekam na next, xoxo

    OdpowiedzUsuń
  3. OMFG
    Płaczę jak nienormalna i nie mogę przestać ♡ to takie urocze :')
    Pewnie niedługo się coś spieprzy, ale cieszę się chwilą.
    Czekam na następny;*

    OdpowiedzUsuń
  4. O matko płacze. On jest taki słodki nie moge doczekać się kolejnego. I Amanda będzie mieć bliźniaki OMG<3

    OdpowiedzUsuń
  5. Uuu super! Louis i Amanda!

    OdpowiedzUsuń
  6. O matulo. Takie rzeczy mogą sie zdarzać tylko w ff. Jestem rozstrojona emocjonalnie

    OdpowiedzUsuń
  7. To jest po prostu cudowne *,* Magiczne itd.. <3

    OdpowiedzUsuń
  8. o mój boże

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeju jakie slodkie. Poplakalam sie <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudny <3 ~@heroineNialler

    OdpowiedzUsuń
  11. Hlip hlip rycze . Zajebisty .

    OdpowiedzUsuń
  12. jeju jeju jeju jeju jeju <333 KOCHAM TEN ROZDZIAŁ <3 jesteś najlepsza <3

    OdpowiedzUsuń
  13. rycze <33 zajebisty rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  14. awww.. jakie slodkie <3 kocham tego fanfica i czekam na next rozdział

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny rozdział :) Dawaj kolejny jutro :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny rozdział :D Czekam na kolejny :) I zapraszam do siebie http://harry-styles-angel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ojejku, jacki Louis jest słodki <3 Popłakałam się czytając to i też mi przez myśl przeleciało jak Lou tak biegał jak wariat. Płaczę i śmieje się w ekran! :* Moja rekacja "O ja pierdole"

    OdpowiedzUsuń
  18. Booooski rozdział to za mało powiedziane, wogóle rycze jak głupia i mam całą czerwoną mordkę xd. Ale nie moge przestać mieć przeczucia, że jest za pięknie i niedługo coś się spieprzy. No ale co tam <3 Czeekam na next KOCHAM WAS SISTERS <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Mamusiu, jakie to urocze. Tak się cieszę! LOUIS I AMANDA FOREVER. Oni są tacy słodcy razem *.*

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam to ! :) to takie słodkie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny rozdział <3
    To jest takie słodkie <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten rozdział był taki słodki :D Kocham to ff. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. O Boże! *o* NAJLEPSZY ROZDZIAŁ! To zdecydowanie będzie mój ulubiony rozdział. Matko takie uczuciowe to wszystko...Louis taki słodki. Prawie się popłakałam, to było takie piękne, to jak Louis mówił do Amand...cfbfnfbsbidnbdii. Czekam z niecierpliwością na następny x
    @Liam_My_Loves

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudowne... będzie ślub... czekam na nn <3

    P.S. Zapraszam: http://www.destiny-harrystylesff.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. awww cudowny :3 czekam na ślub

    OdpowiedzUsuń
  26. OMG! Zajebiste!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  27. Jest jest jest o matkoooooo tyle na to czekalam!!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Cudo! I te oświadczyny awww... Jejuś *.*

    OdpowiedzUsuń
  29. OMG! OMG! OMG!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  30. JEZU! Takie piękne! :'')
    Gdy to czytałam sama płakałam ze szczęścia, nadal płaczę i serce mi wali :'''''''')
    Cudowny rozdział! <33333
    Proszę, bardzo, bardzo proszę dodaj rozdziałw niedziele, czyli dzisiaj bo już po północy XD Next, next pleaseeee.... :))
    Myloveis1D

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo proszę dodaj, nawet nie wiesz 20 razy dziennie sprawdzam czy jest nowy rozdział, bardzo proszę! :''')
    Piękny, cudowny rozdział <33
    Autorka pięknie pisze i super kochane tłumaczki, które bardzo często dodają rozdziały i są bardzo fajne, loveeee <3333
    Myloveis1D

    OdpowiedzUsuń
  32. Jezu omngcsjsogwvw *0*

    OdpowiedzUsuń
  33. Jezu omngcsjsogwvw *0*

    OdpowiedzUsuń
  34. Urocze ♥ Aw..

    OdpowiedzUsuń